Lech Janerka

Notatki

Lech Janerka to jeden z najbardziej oryginalnych twórców polskiego rocka alternatywnego, były lider legendarnej Klaus Mitffoch, z którą nagrał uznawany za przełomowy album Klaus Mitffoch i jeden z największych przebojów polskiego rocka „Jezu jak się cieszę”. Po prawie 20 latach przerwy wrócił w 2023 roku płytą „Gipsowy odlew falsyfikatu”, który przyniósł mu aż pięć Fryderyków w 2024 roku, w tym za Artystę Roku, Album Roku Alternatywa i Utwór Roku. Nasza rozmowa odbyła się tuż przed przyznaniem tych wyróżnień.

-- Kanapa z Gwiazdami to podcast, w którym Marcin Żyski, redaktor Radia Poznań, zaprasza muzyków, wokalistów i członków zespołów do rozmów o ich muzycznej drodze, inspiracjach i tym, co dzieje się za kulisami tworzenia ulubionych hitów. W każdym odcinku poznasz historie, które kryją się za najciekawszymi utworami, zobaczysz, jak wygląda życie artystów poza sceną i posłuchasz, co naprawdę motywuje ich do tworzenia.

produkcja: Radio Poznań 2026. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Więcej informacji: https://radiopoznan.fm/ instagram Radia: https://www.instagram.com/radiopoznan/ facebook Radia: https://www.facebook.com/radiopoznansa

Pokaż transkrypcję

00:00:00: Podcast Radia Poznań.

00:00:02: Kanapa

00:00:03: z Gwiazdami.

00:00:05: Z przed mikrofonu kłania się Marcin Rzyski, witam i zapraszam na spotkanie z jedną z najważniejszych postaci w historii polskiego roku alternatywnego czy polskiego roka w ogóle

00:00:16: albo polskiej

00:00:17: muzyki.

00:00:18: po prostu wybitny kompozytor i wybitnie tekściarz specjalnie dla radia poznań

00:00:25: Lech

00:00:26: Janerka.

00:00:27: tydzień z lechem Janerką No i Klausem Mitwochem też oczywiście, bardzo nam miło.

00:00:34: I nie ryniesz?

00:00:34: Lech Janerka kłaniał się?

00:00:36: Chociaż tak sobie myślę za te wszystkie płyty, za te wszystkie piosenki, za to wszystkie zwroty, melodie motywy zaskakujące to właściwie więcej niż tydzień mi się przydał taki miesiąc słuchania Lechanerki.

00:00:49: Myślę że nie zabrakłoby ten materiał.

00:00:51: Jak idę do przodu?

00:00:52: Lecha Janerke w ogóle jest kustoszem repertuaru Klausa Mitwoha i paru płyt, które nagrywam Solo, no więc jakoś specjalny rachem Janerką bym się nie przejmował.

00:01:04: Bardzo mi było że ktoś się zainteresował i chce jeszcze tego słuchać.

00:01:10: No i cóż... Ostatnio robiłem resume i wyszło mi, że za pieniądze jak to się mówi, grałem ponad czterdzieści lat.

00:01:20: Mówię o profesjonalnej karierze Bo wcześniej coś tam żdąkałem ale raczej to był granie w domu i nie wylała mi się publicznie, a gramy rzeczywiście po na czterdziestu latach.

00:01:34: Kiedyś byłem przekonany że ludzie tutaj nie żyją.

00:01:37: To ja mogę od siebie dodać w kierunku naszych słuchaczy jeśli nigdy nie byli na koncercie Le Henelki to polecam z całego serca jak kilka widziałem w różnych miejscach Polski nawet przy różnych okazjach I zawsze to było doświadczenie wyjątkowe, to była muzyka niezwykle żywiołowa to na pewno, to przeszywało momentami niesamowicie, a przy tym oczywiście dająca do domyślenia.

00:02:03: to jest może to są takie dwie cechy charakterystyczne trochę tej twórczości pańskiej.

00:02:09: Ale co?

00:02:10: Powinienem się odnieść do pana opinii?

00:02:14: Tak, tak.

00:02:14: Zniąć na to robimy stamtownie dosyć.

00:02:17: także ciężko mi jakoś... Czasami zdarza się, że ktoś mi to proponuje, że mógł wyjść o swój koncert bo jest nagrane ale unikam takich historii budując sobie taki mit wewnętrzny który go wolałbym niekonfrontować z realiami.

00:02:38: no więc jakoś nie wiem jaki jestem na koncertach.

00:02:44: nie mam pojęcia jak to tak naprawdę działa.

00:02:48: wśród wielu z moich znajomych, którzy interesują się muzyką rockową i nie tylko szerzej muzykom interesującą.

00:02:54: To od zawsze nazwisko Janerka plasuje się w jakimś takim wąskim pantheonie.

00:03:01: tak naprawdę, nazwisk związanych z polską muzykę rozrywkową, nazwijmy to jest Pan swego rodzaju autorytetem dla nich.

00:03:10: zmierzam do tego że gdy im mówiłem, że będę miał okazję z Panem rozmawiać to właściwie wszyscy jak jeden mąż zareagowali o lechu że super, lechu mistrz i w ogóle.

00:03:20: to z jednej strony mamy ten autorytet a z drugiej strony jest to taka ciekawa wersja autorytytu jednocześnie bliska nas taki swój, taki kumpel niemalże.

00:03:34: Leku tak, lehu potrafi być miły i komunikatywny i czasami rzeczywiście jeszcze potrafić zagrać koncert.

00:03:44: gorzej ostatnio z nagrywaniem płyt.

00:03:46: Lechu ma kilka oblicz i to oblicze koncertowe, to jest chyba takie obliczy.

00:03:53: Tak lechu chciałby kimiś takim być tak naprawdę.

00:03:57: To leku jest trochę inny.

00:03:59: Leku jest osobą zamkniętą.

00:04:01: Jest domatorem, który nienawidzi wychodzić z domu.

00:04:05: No i cóż no ale lechu czterdzieci lat temu zaczął upraweźć taki zawód jaki uprawia do dzisiaj.

00:04:11: No jestem tym zawodem.

00:04:13: wiążą się... złośliwie powiem takie niedogodności jak występy publiczne, różne rodzaju.

00:04:22: No i od czasu do czasu nagrywanie płyt.

00:04:25: Aleku najbardziej lubi, lubi bajdużyć czyli wymyślać jakieś niestworzone historie i czasami coś tam nagrać

00:04:34: itd.,

00:04:35: itd.

00:04:35: I na pewno nie lubi wychylania się w sensie występów publicznych.

00:04:43: To jest, to jest przedziwne.

00:04:45: Ja to analizuję już trochę z dystansu po tych wszystkich latach.

00:04:49: Przypominam sobie czasami te początki swoje.

00:04:55: Przypowiem sobie pierwszy koncert Klaus Mietwo, a kiedy wyszliśmy na scenę, to był jeszcze Klaus Mitwo, o którym nikt nie słyszał.

00:05:03: Czyli taki jak jakiś przedziwny koncert.

00:05:07: zaczęliśmy grać i patrzę na perkusistę, a on się robi coraz bardziej czerwony I widzę, że próbuję coś do mnie powiedzieć ale nie jest w stanie wykszlusić zdania.

00:05:19: Dziś po trzech minutach mówi śpiewaj!

00:05:24: A ja jestem dokładnie tak samo przytkany jak on i nie jestem w stanie wypuścić powietrza z siły tylko brzdą kam intensywnie was.

00:05:33: Jestem w jakimś takim dziwnym szalej.

00:05:34: czuje się, że jechał nasz pienionym koniom, którego nie jestem, trzeba nie okie uznać.

00:05:38: No i w końcu gdzieś tam zacząłem wydobywać sobie swój głos.

00:05:43: dziwny.

00:05:44: to było bardzo... Początki klausami trwała, obarczone były totalnym stresem.

00:05:50: I taką chęcią pokonania tego stresu i jakoś tam czuliśmy że mamy coś do opowiedzenia ale czasami ciężko było otworzyć usta i to wertykułować na scenie.

00:06:02: Raz jest lepiej.

00:06:04: Nie chcę znaleźć publiczności także.

00:06:07: Wypuszczam to powietrze i to słowa właściwie w tych momentach kiedy trzeba.

00:06:11: Właśnie o tym stresie pan często mówi, prawda?

00:06:14: Że on gdzieś tam towarzyszy.

00:06:16: od zawsze jakieś napięcie.

00:06:18: To jest konfrontacja z ludźmi jakakolwiek rozmowa.

00:06:22: Jeżeli chcemy traktować rozmowę poważnie i interlokutora czy partner do rozmowy poważne no to nie jest łatwe zadanie.

00:06:37: Czasami ciężko się z tego wywiązać.

00:06:39: Nie zawsze człowiek jest koncentrumany, nie zawsze ma coś do powiedzenia i tak dalej, ale poza tym czasami wymiana zdań powoduje że się blokujemy.

00:06:52: Pewnie wszyscy to znają, no więc nie będę tutaj robił tła psychologicznego do kontaktu opisującego kontakty, ale coś jest na rzeczy.

00:07:04: Oczywiście występując przygotowujemy się do tego.

00:07:08: Nie jest to przypadkowe spotkania, nie jest tu przypadkowa rozmowa tylko przygotowujemy się do takiego.

00:07:15: Mimo tego czasami ten stres się pojawiał.

00:07:18: Ostatnio... No cóż no artysta boi się być na scenę jak wie że na próbie się nie słyszał, że akustyka pomieszczenia jest do dupy, że po prostu połowa składu jest nieprzytomna od jakiś dziwnych powodów.

00:07:34: Może być krucho.

00:07:37: Jeżeli warunki są spełnione, czyli słyszymy się i nic tam się nie popsuło w sprzęcie to ten stres jest w tej chwili już minimalny.

00:07:48: No więc kiedyś nie graliśmy prób, kiedyś grało się bez odsłuchów, czyli praktycznie był taki głuchy telefon działający w jedną stronę że właściwie na przykład nie słyszałem coś piewym czytając wspomnienia bitlessów, oni wspominali kiedy grali na sześć scenią.

00:08:04: Na przykład w Nowym Jorku tak samo mówili, że w ogóle się nie słyszeli.

00:08:07: Zaczną.

00:08:08: to widać, bo Lenon, który nigdy nie fałszuje, czy Mark Carden, który nikt nie fauszuje i nagle fałszuje, a Lenons z niego się śmieje cały czas, bo słyszy te pałże.

00:08:17: No ale to już jest historia.

00:08:18: W tej chwili wymagania sprzętowe zespołu przynajmniej naszego zespół są dosyć takie solidne i właściwie bez tego nie wychodzimy na scenę, czyli się słyszenie no... No ale jak się słyszymy to potem trzeba się starać, żeby wszystko się zgadzało.

00:08:35: Czasami lepiej dwóch się nie słyszeć względu na kicks i tak dalej... Ale wszystko to razem tworzę jakąś taką aurek która pozwala wytrzymać na scenie z półtorej godziny i publiczność jakoś też reklamacji nie składa, no więc tak działamy.

00:08:56: Część pana fanów do dzisiaj się zastanawia co?

00:08:58: Co by było gdyby

00:09:00: Lechu sobie stwierdził, że będzie częściej takie jezu jak się cieszę pisało?

00:09:05: A może chciała się nie udawało?

00:09:07: Jak to tak naprawdę wyglądało?

00:09:08: Czy nie chciał w ogóle już tę rzekę wchodzić?

00:09:11: Sąki też się pisze intuicyjnie.

00:09:13: Ja nie potrafię być cyniczny taki, że siadam sobie a ona pisza tam jakąś piosenkę.

00:09:19: Raczej to jest taka prosta projekcja stanów duchem.

00:09:24: No akurat w tym czasie gdzieś tam przez chwilę byłem pogodny I taki troszkę pogodny, trochę cyniczny.

00:09:31: Trochę taki z dystansem i gdzieś w sumie skoczyło to Jezu jak się cieszę.

00:09:38: No cóż... Perkusista dużo słuchowska.

00:09:43: Dużo słuchowska i praktycznie trudnym powiedzieć że mnie zaraził tym.

00:09:49: ale tak trochę pomyślałem sobie, że no trzeba zrobić jakąś dynamiczną piosenkę która którą Jemu będzie się dobrze grało, a ja się też jakoś dobrze będę w tym czuł.

00:10:00: i to sekunda była.

00:10:01: To rzeczywiście chciałbym żeby coś takiego wróciło.

00:10:05: Kilkukrotnie mi się coś takiego przydarzyło, że piosenkę napisałem tam pięć minut.

00:10:12: No ale tak, tak, tu się dzieje, oglądałem ostatnio Get Back czyli ten film zami.

00:10:19: Tam dokładnie widać jak to się dzieję... Ktoś zabra sobie trudniej się przyjrzy, jak makarty pisze ten tytułowy utwór get back.

00:10:28: Że to jest dwa brzdonknięcia w baz.

00:10:31: nawet nie gra na basie tak jak potem gra w nagraniu tylko sobie brzdonka ta jakby grał na gitarze czyli gra bielo dźwiękiem.

00:10:38: przez chwilę sobie brzdonka coś zaczyna sobie nucić no i praktycznie po minucie jest piosenka.

00:10:45: No i tak to się odbywa.

00:10:46: oczywiście potem jest kosmetyka potem jest jakieś tam krótkie poprawki.

00:10:51: Akurat w wypadku Jezu jak się cieszę?

00:10:53: No nie wiem, to był taki okres kiedy byłem bardzo skoncentrowany i praktycznie zrobiłem harmonię.

00:10:58: Zrobiłem bass, zrobiłem wstęp do piosenki czyli ten riff taki który rozpoczyna całą piosenkę.

00:11:04: Pokazałem to na drugi dzień na próbie muzycy.

00:11:08: O fajne!

00:11:09: Nawet nic nigdy nie zmienia się go.

00:11:10: tak zagramy jak jest.

00:11:12: Gitarzysta był w szpitalu bo tam miała jakąś dziwną przypadłość.

00:11:17: no to zostawiliśmy mu pole żeby zagrał krótką solówkę.

00:11:21: No i trzeba historia pytań, czyli no.

00:11:23: Podobnie było na przykład z konstytucjami.

00:11:25: też gdzieś w nocy się obudziłem i myślałem za notowę.

00:11:30: No i za notowałem, a drugi dzień przynosłem naprówę.

00:11:32: zaczęliśmy to brzdonkać, ludzie zaczęli przychodzić.

00:11:37: jakaś sprzątaczka, pamiętam, zaczęła tańczyć do tego... W teledyskach czasami pokażemy, że zespół tam grał i zawsze uważałam, że jest wyduma nas sytuacja, że to jest takie sztuczne trochę.

00:11:54: Nawet był sam coś takiego.

00:11:56: przeżyłem, kiedy nagle ludzie otwierali drzwi, dostali prób i przychodzili, tęczyli, spiewali retro.

00:12:05: To miłe fajne budujące.

00:12:07: Tak sobie tańczymy.

00:12:08: nocimy do dzisiaj te utwory.

00:12:10: A propos Beatlesów, bo już się pojawili dwa razy.

00:12:13: na to nie mamy innego wyjścia.

00:12:14: Chciałbym koniecznie zachaczyć, bo też kochamy tutaj Beatlesów we wszelkich postaciach łącznie z solowymi również Nie wszyscy są świadomi, a może pan to potwierdzi za chwilę albo nie.

00:12:25: Że nawet ta koncepcja wiolączeli jakoś tam się z bitelsów początkowo tak wydostała i to oni gdzieś tam byli inspiracją.

00:12:34: W jednym z pierwszych nomorów ja słuchałem bitlesów achronologicznie czyli po prostu nie poznawamy ich córczości od początku.

00:12:42: i gdy nie byłcie.

00:12:43: Poznawałem trochę od tyłu i kiedyś nazywało prywatka w ogólniaku i w jakiejś drugiej klasie chyba.

00:12:52: I dnia taką koleżankę, która niespecjalnie się interesowała muzyką ale miała rodzinę w Anglii.

00:12:58: Ona okazała, że ma czemu masz jakiś singl takich dziwnych.

00:13:03: Nie zacząłem tych single przeglądać.

00:13:06: I był taki single.

00:13:07: płyta Magical Mystery Tour pierwsza inwersja to brytyjska, to były dwa single.

00:13:13: To nie był Long Play czyli taka duża płyta, tylko to były dwa single w takiej książce i tak dalej.

00:13:18: Ta księżeczka mnie zafrapowała, a tu była jakaś dziwna gra... No i gitary mieli pomalowane jakieś kolorowe.

00:13:26: No i wrzuciłem tego singla na gramofon i się okazało że to było... że to by było Strawberry Fields Forever albo już nie pamiętam, albo I am the Worlds i tam była partia Piorączeli.

00:13:43: W ogóle była niesamowita aranżacja, tak szokująca dla mnie.

00:13:48: Ja się wtedy niespecjalnie interesowałem muzyką, ale jak już to mi się wbiło do głowy i to był jakby pierwszy powód, a drugim powodem było Anna Wagner Huty, że zespół marka Grahuty, gdzie też Biorączela grała.

00:14:04: O dziwo na przykład Bioręczela w Skaldach jest specjalnym, tam była taka piosenka prześliczna biorąceliska, gdzie tam przez chwilę... jakąś jedną czy drugą frazę grała Wielu Nrzelan.

00:14:14: To jakoś nie robiło na mnie reżenia, bardziej podobały mi się te zakręcone zieńki takie jakie właśnie gdzieś tam pokazali Witlesi a u Grechuty... U Grechoty mi się w ogóle podobało to że tam gra jakiś taki rozszerzony skład z myczku i była taka piosenka chyba na pierwszej kłycie.

00:14:37: Nie pamiętam tytułów, chyba się piosenkach nie stały.

00:14:41: stary, strarałeś wiary, wojnie namiętny.

00:14:44: W przybosie tekst genialne.

00:14:51: No dokładnie, no więc w takiej rivi to też było takie wstrząsające dla mnie, że w ogóle delikatne instrumenty, jak już nieakustyczne są czytania taką grozę wytworzyli.

00:15:02: Takie napięcie, no, więc... A więc Wielączara?

00:15:05: A też Wielęczara wzięła się stąd, że byłem znudzony gitarą i po rozpadzie klawsa Mitwoha, który uzyskałem takim stricte witerowym.

00:15:17: Tak sobie pomyślałem że może Wielączel'an?

00:15:21: A bożona grała... Moja żona grał na skrzypce ale ten, ale się nie wygrała.

00:15:25: Ale też nie przepadało za brzmieniem i zawsze mówiła, że chciałaby grać na Wielymczeli.

00:15:31: Pożyczyliśmy Wielomczela.

00:15:33: Spróbowaliśmy, okazało się, że to jakoś solidny baz świetnie się uzupełnia z Biorączerą i że można na tym budować osie utworów.

00:15:46: I tak zrobiliśmy historię podwaną, a dzisiaj może już indycywnie o tej biorącze nie wykorzystujemy, ale to na tej ostatniej płycie też jest paru utworach dla Bioronczera i to w jakiejś nam niebegatelnym bardziej.

00:16:12: Długie przerwy, ta ostatnia to już zupełnie w procesie nagrywania, oczekiwanie na ten mityczne już teraz niemalże nowe albo...

00:16:22: Bardzo się tego boję.

00:16:22: Bo rzeczywiście płytę nagrywa mnie dwunasty rok chyba.

00:16:28: Ostatnio sprawdziłem w komputerze pierwsze grania.

00:16:31: No więc chyba z dwunaście lat minęło.

00:16:34: Trochę się tym bawię trochę się boję skończyć płytem.

00:16:38: Tak sobie myślę, że jak już skończę to już nigdy nic więcej nie zrobię.

00:16:42: Nawet przedłużam ten proces.

00:16:45: No ale wytwórnia, z którą podpisałem kontrakt i z czegoś się nie wywiązałem już czterd lata temu powiedział, żebym się nie przejmował i robił w swoim tempie.

00:16:57: no więc... Ale tutaj chwili ten kontrakt ulekt by mianie jakiś tydzień.

00:17:03: tam podpisywałem kolejny kontrakt.

00:17:07: który zobowiązujemy, żeby do końca roku materiał oddać.

00:17:10: Pewnie go oddam, ja go już mam.

00:17:12: tak na dobrą sprawę tylko się tak nim jeszcze podbawiam, więc do końcia roku w oddam ten materiał by... Materiał nie jest sensacyjny.

00:17:21: Nie zmieni oblicza muzyki ani to.

00:17:26: mam nadzieję że ktoś z tego jakoś tam z uwagą posłucha ale wszystko idzie do przodu a ciężko jest zrobić coś co by było rzeczywiście nowatorskie tych czasów.

00:17:36: kiedy Właściwie.

00:17:38: Ktoś ostatnio bym powiedział, że dziennie powstaje sześćdziesiąt tysięcy nagrań, które trafiają gdzieś tam.

00:17:44: Tak

00:17:45: to spoty... spoty fajne Ale drugiego Janerki nie ma cały czas więc to jest jakby dla nas wartość.

00:17:54: też czekamy na to co Janerka właśnie teraz ostatnio sobie wynaślił.

00:18:01: Za chwilę będzie płytaja Anerki i zobaczymy jak się wyłoży elegancko.

00:18:07: jest to taki sposób kibicowania.

00:18:10: Dlatego staram się, żeby jakoś tego materiału bywano w maksymalnie dobra.

00:18:16: jeżeli chodzi o meryteryczną zawartość no to cóż?

00:18:21: To się nie zmieniło.

00:18:22: Pracuję nad jakością przez te wszystkie lata stąd zresztą zwłoka było.

00:18:28: postanowiłem nauczyć się produkować czyli realizować nagrania.

00:18:31: No i musiałem przebrnąć przez te wszystko jakieś tam miłe siki które dla producentów są jak wstryknięcie palcem, a dla mnie

00:18:42: są... Jeszcze nie.

00:18:44: No niestety nie i są ciekawą przygodą.

00:18:47: Są ciekawią przygodę i ta kuchnia właśnie robienia na granic.

00:18:52: to jest ciekawe.

00:18:53: To jest ciekwe i przez te kilka lat paru ostatnich rzeczy się nauczyłem.

00:18:58: ale już będzie to słyszeć w płycie.

00:19:00: Bo

00:19:00: te rzadko wydawane nagrania, ja muszę panu powiedzieć znowu ze swojej strony swoich przyjaciół, którzy uwielbiają pana muzykę, ale też pana, które za nią stoi bo to bardzo mocno jest powiązane.

00:19:14: myślę ileś razy się pojawiały w naszych rozmowach takie obawy że to za rzatko, że to się nie da przecież tak przeżyć, że co by będzie musiał... Lechu będzie musiałem co do innej pracy i jeszcze... Ale Pan podkreśla raz na jakiś czas, że nigdy nie dopłacał do grania i że sobie radzi cały życie.

00:19:36: Żyje z tego cały czas.

00:19:39: Miałem jakieś krótkie epizody kiedy na przykład robiłem audycyjki takie dla radia.

00:19:46: Z tym, że to nigdy była podstawa mojego utrzymania.

00:19:49: Podstawą było granie więc właściwie przeżyłem życie grając, nagrywając i występując.

00:19:58: A w tej chwili no cóż?

00:20:02: Ja dobiegam siedemdziesiątki.

00:20:04: No więc nie wiem jaki znominalny wiek przejścia mamy ryturę w Polsce.

00:20:09: Sześćdziesioncztery, sześćsiodam lat, nie mam pojęcia.

00:20:11: Ale ostatnio wsiadłem do autobusu i zapomniałem kupić bilet ale... Przyszła pani kontrolerka i powiedziała, a ile tam ma?

00:20:21: No to powiedziałam, że jest sześćdziesiąt dziewięcia.

00:20:23: To wam już nie płaci za komunikację miejską.

00:20:27: Czyli praktycznie jestem w jakimś tam zaawansowanym wieku emerytalnym.

00:20:32: Może nie jakoś wybitnie zaawancowanym.

00:20:34: no więc te jakieś tam niezaczęste koncerty traktuję jako świetny pretekst do tego żeby sobie poprawić krążenie.

00:20:45: No i wejść z domu... Nie ma tych koncertów za dużo.

00:20:50: Czasami łapię się na tym, że przyjmuję ofertę a potem kombinuję jak się z niej wycofać.

00:20:56: Uzerobić żeby nie zagrać koncertu tutaj.

00:20:59: już z tego poznańskiego koncertu nie będę się wymigiwał.

00:21:03: No ale czasami tak się zdarzy, że zdrowie nie dopisuje, że coś tam... że aura wszystko razem składa się na coś takiego, że człowiek nie ma ochotę ani grać, ani śpiewać A tym bardziej śpiewać.

00:21:16: No no więc tak to leci i W tej chwili są w takiej sytuacji, że gdybym sobie wymyślił, że nie będę grał no to... co już na to?

00:21:25: Wreszcie życia przesiedzę przed Netflixem czy tam nie wiadomo czytając książki.

00:21:33: No i biede nie będzie także.

00:21:34: Czytałem, że dwa lata pandemii to właściwie dla Pana Lecha Jenergi to był świetny czas!

00:21:42: Uwielbiam siedzieć w domu a tu miałem taki pretekst żeby wygrozić w niewych lat więc czasami tylko do sklepu chodziłem.

00:21:49: Ma tak to sobie siedziałem w domu, czytałem książki.

00:21:53: Trochę siedziałem nad płytą nie efektywnie jak widać ale podobało mi się i rzeczywiście nikt na mnie nie krzyczał kiedy płyty tam coś.

00:22:04: Nie musiałem grać z koncertu a też grałem kilka koncertów ale wycofałem się z tego bo rzeczywiście ludzie przychodzili bez masy szczyt pandemii.

00:22:16: Udało nam się przebrnąć to, nie zarażając się.

00:22:21: I ta pandemia, która zabijała ludzi i kiedy ludzie po prostu tych ciężkich przypadkach lądowali pod respiratorem minęła dla nas zupełnie bezboleśnie aż zaraz wzięliśmy się jakieś miesiąc temu.

00:22:35: Moja córka mieszka w Londynie, w Anglii, przepraszam je w Londynie ale w Oxfordzie i pracuje w szpitalu i przywiozuł nam testy.

00:22:44: No i te testy leżały.

00:22:46: Kiedyś tak dziwnie, żeśmy się czuli, bo Kustyk był przeziębiony ale on ma małe dzieci więc to normalne, że ona ciągle tam przynosiła jakieś te... No i się kazało, że mamy ten COVID.

00:22:57: Mamy COVID z tym, że praktycznie bezobjawowy, czyli nawet gorączki nie widzieli tam.

00:23:06: po jakichś dwutygodniach to ustobiło testy.

00:23:08: Już nie wykazałem.

00:23:10: Orupska.

00:23:11: No więc cóż, no przygoda taka.

00:23:13: Ja pamiętam taką przygodę związaną Zospom we Wrocławiu.

00:23:17: Jestem wrocływeniem i w sześćdziesiątych latach była epidemia ospy we Wrocławii.

00:23:23: Z tym że wtedy byłem dzieckiem i też miasto było zamknięte, praktycznie nie można było wyjeżeć

00:23:28: itd.,

00:23:29: jest to, że nie do końca doceniałem chyba tą pandemię.

00:23:34: a na teraz teraz jakby obserwując to wszystko, poza tym mój brat mieszka w Stanach Zjednoczonych i on też bardzo tam się uważnie przyglądał jest podobnym do mnie wieku.

00:23:48: Przyglądał się jak to działa.

00:23:49: no i to był dramat.

00:23:51: Był dramat.

00:23:53: Mieszkam w tej chwili na takim króciutkiej uliczce.

00:23:57: No i dwie osoby unalne.

00:24:08: Może to pierwsze ale pewnie nie ostatnia pandemia.

00:24:12: Tak intensywnym skomunikowaniu się ludzi na całym świecie, tych możliwościach, mobilności.

00:24:19: Może to się będzie powtarzało?

00:24:21: Czy ten wspomniany brat przed chwilą to jest właśnie ten brat z powodu którego Wesele nie wyjechaliście z Bożeniem?

00:24:30: Nie.

00:24:31: To był ten dług.

00:24:34: I przez którego nie wyjęliśmy.

00:24:35: to mieszka w Polsce.

00:24:38: Ok, no bo to jest niesamowita historia w ogóle.

00:24:41: Jakby się potoczyło wasze życie gdyby nie ten przełożony wyjazd prawda?

00:24:47: i nagle stan wojenny?

00:24:51: No nie wiem, tego typu rozważania ja bardziej klasifikuję w rejonach na takiego trochę bredzenia, co by było Gdyby Przez chwilę mieszkałem w Nowym Jorku Nie myśląc o tym żeby emigrować Bo to już było za późno.

00:25:12: Nie wiem jakim cudem, ale... boje nagrania dotarły do firmy płytowej i oni powiedzieli, że dzwonią po zespół spokojnie.

00:25:22: Michaela Jacksona za mnie nie zrobią, ale na kampusach uniwersyteckich.

00:25:26: Akurat taka muzyka się bardzo podawała, a to możemy spokojenie grać.

00:25:29: Ja się trochę wystraszyłem, bo mój angielski jest za słaby.

00:25:32: A niemoże będę śpiewał po polsku i też przez rok będzie to atrakcja, a po roku już będę mówił po angielskim.

00:25:39: ale jakoś się nie zdecydowałem.

00:25:42: I trudno powiedzieć, że być może gdybym emigrował z tym, że w momencie kiedy mieliśmy emigrować jeszcze nie miałem dorobku żadnego.

00:25:53: Ja zacząłem grać i nagrywać płytek w momencie, kiedy ustanowiliśmy, że jednak zostaniemy.

00:25:58: czy właściwie państwo za nas postanowiło.

00:26:02: Zostajemy tak gdzieś.

00:26:04: stan wojenny zablokował wyjazdy I zostaliśmy, zacząłem grać i dopiero po jakimś tam roku czy dwóch nagraliśmy płytę.

00:26:13: Czyli pojawił się dorobek.

00:26:15: To już może gdybym emigrował no to ja bym przeszedł.

00:26:21: bym że takie stądartowe locy emigramskie nie wiem co by było, nie mam pojęcia bo mój rad na przykład coś świetnie dawał.

00:26:30: radę sprzedłoby ogromne mieszkanie na Manhattanie po jedenastym września i kupił sobie dom gdzieś tam.

00:26:37: Ty ma wyjeżdżał z pięćdziesięcioma dolarami, mówiąc w angielsku

00:26:41: itd.,

00:26:41: itd.

00:26:43: Także być może też by mi się udało.

00:26:45: Chociaż ja jestem fleją straszną a on jest dosyć taką rzutką.

00:26:56: też trochę w kontekście tego, że wypisałem sobie kilka takich nieprawdopodobnych wręcz historii, które wpłynęły na losy pańskiej twórczości.

00:27:07: Gdzieś ten polonista, który zachęcał i popierał lapidarność Pana twórczyści wtedy w klasie... Ten brat z tym weselem.

00:27:16: Zespół, który nagle wszedł na jointa jak to gdzieś Pan opowiedział i Wy wskoczyliście na scenę i nagle publiczność Was chciała?

00:27:23: Prawda?

00:27:24: Tak jest.

00:27:25: Jest na pełne dziwnych przypadków.

00:27:27: To Polonista, to Bustażysta.

00:27:30: Ta bustażystka, który mówił o tym nauczycielu.

00:27:33: A więc Bustażysta, w którym prowadził przez chwilę lekcje, tak jak to nastarzył i on nie został nauczycielem.

00:27:41: Ja nie pamiętam jego nazwiska ale potem został dyrektorem Teatru Gardzienica a w tym czasie kiedy był starzystą jednocześnie był jednym z aktorów czy współpracowników Teatrów Grotowskim.

00:27:53: Także to taki dziwny zbieg okoliczności.

00:27:56: A potem rzeczywiście dosyć dziwne zbiegi okoliczności doprowadziły do tego, że praktycznie w ciągu pół roku rozpoczęliśmy przygodę z muzyką i w nowym wypadku to trwa do dzisiaj.

00:28:09: Jeszcze ta historia z perkusistą, który sam najpierw pisze teksty ale są okropne.

00:28:14: no więc... Pan przynosi dzień później coś lepszego?

00:28:18: Takie rzeczy się dzieją we wszystkich zespołach.

00:28:21: Perkusista był dosyć agresywny, zaborszy.

00:28:25: Taka natura.

00:28:26: Ci ludzie muszą mieć w sobie taką dużą dozę energii.

00:28:31: No i on sobie nie wyobrażał że tam ktoś będzie pisał teksty.

00:28:36: Pisał te teksty z tym, żeby była bardzo słaby ale jednocześnie był na tyle przytomny.

00:28:41: Kiedy pokazałem mu swoje próbki, to wiedziałem, że jest grubo lepsze i że ja powinienem pisać.

00:28:48: No i tak troszkę z przymurzeniem oka na początku... Ale tego tekstu nie chciałem śpiewać.

00:28:56: Nie przychodziłem przez gardło jakoś.

00:28:58: Myślę sobie, że nie jadę nowełko.

00:29:01: I zacząłem pisaść te teksty.

00:29:05: To też ciekawa przygoda.

00:29:07: Nigdy poezja nie interesowała, dużo czytałem to fakty ale na przykład nigdy mi poezję nie interesował.

00:29:12: a potem po latach poznałem Marcina Świetlickiego kiedy on był w szczycie formy i jakby funkcjonował, wydawał te swoje zbiory i on powiedział że to jest poezją.

00:29:24: Nie wiem jak znam się no ale skoro on tak mówi to my poezjamy nami momentami poezjaną

00:29:31: Specjalnie dla Radia Poznań o sukcesach zespołu Klaus Mitfoch i swojej

00:29:36: solowej, długiej i owocnej

00:29:39: karierze.

00:29:40: Lech Janerka i Marcin Rzyski – Dziękujemy za uwagę!

00:29:44: Jeśli podobał się Państwu ten odcinek podcastu zachęcamy do obserwowania naszego kanału, dodania odcinka do swojej listy lub pozostawienia komentarza.

00:29:54: Zapraszamy też do osłuchania programów radia Poznań i na stronę www.radio-poznanefm.

Nowy komentarz

Imię lub pseudonim, będzie widoczne publicznie
Długość co najmniej 10 znaków
Dodając komentarz zgadzasz się, że pole "Imię lub pseudonim" będzie przechowywane i wyświetlane publicznie obok twojego komentarza. Użycie prawdziwego imienia jest opcjonalne.